29 czerwca 2026

Jak sprawić, żeby strona z AI nie wyglądała jak zrobiona przez AI

Strona zrobiona z AI zdradza się trzema rzeczami: domyślnym designem, stockowymi grafikami i zerowym konkretem. Pokazuję, po czym poznać efekt AI slop i jak go usunąć w jeden wieczór, na moim realnym procesie budowania stron z Claude Code.

W skrócie: strona z AI wygląda jak z AI tylko wtedy, gdy publikujesz pierwszy output. Zdradzają ją trzy rzeczy: domyślny design, sztuczne grafiki i zero konkretu. Każdą naprawisz w jeden wieczór, pięcioma ruchami z końca tekstu.

Niewygodna prawda: większość stron robionych z AI wygląda jak z AI nie dlatego, że AI jest słabe. Wygląda tak, bo ktoś wziął pierwszy wynik i go opublikował. A pierwszy output to zawsze średnia ze wszystkich stron świata.

Buduję strony z AI non stop: swoją, klientów, na warsztatach. Za każdym razem ten sam wzorzec. Pierwszy szkic jest gładki, poprawny i kompletnie generyczny. Dobra wiadomość jest taka, że to się da odwrócić w jeden wieczór, bez umiejętności projektowania.

Po czym poznać, że strona jest zrobiona przez AI?

Po pięciu sygnałach, które wracają na każdej generycznej stronie. Jeśli widzisz u siebie więcej niż dwa, masz robotę do odrobienia. Oto one:

Sygnał wspólny dla wszystkich: strona mogłaby należeć do dowolnej firmy w Twojej branży.

Dlaczego AI domyślnie robi generyczną stronę?

Bo prompt "zrób mi stronę" daje średnią ze wszystkiego, co model widział. AI nie wie, czemu klient wybiera akurat Ciebie, więc wybiera bezpieczny środek. A bezpieczny środek jest niewidzialny.

Twoja strona ma sprzedawać jedną konkretną obietnicę, nie wyglądać jak każda inna w branży. Im więcej decyzji zostawisz domyślnym ustawieniom, tym bardziej zlewasz się z tłem.

Czy Google karze strony zrobione przez AI?

Nie. Google w oficjalnej dokumentacji potwierdza, że nie ocenia treści po tym, czy powstała z AI, tylko po tym, czy jest wartościowa dla użytkownika. Karana jest bezwartościowa, masowo produkowana treść, niezależnie czy zrobił ją człowiek, czy automat.

Co więcej, korzystanie z AI to dziś norma, nie wyjątek. Z analizy Ahrefs na ponad 900 tysiącach stron wynika, że 86,5 procent materiałów w czołówce Google powstało z jakąś asystą AI. Problemem nigdy nie jest narzędzie. Problemem jest generyczność.

Strona z AI nie traci pozycji przez AI. Traci przez brak konkretu i przez to, że wygląda jak tysiąc innych.

Jak sprawić, żeby strona nie wyglądała jak z AI? 5 ruchów

To nie kwestia lepszego narzędzia, tylko kilku decyzji, których AI nie podejmie za Ciebie. Oto kolejność, której sam używam przy każdej stronie:

  1. Daj AI kontekst, nie samo polecenie. Zanim poprosisz o stronę, daj jej trzy dokumenty: kto jesteś i dla kogo (karta strategiczna), jakie sekcje i podstrony (architektura treści) oraz jak ma wyglądać (karta wizualna). Strona zbudowana z kontekstu nie jest średnią, tylko Twoja.
  2. Zbuduj własny design system. Ustal 2-3 kolory marki, parę fontów i nastrój, zanim ruszysz z sekcjami. Domyślna paleta to pierwszy sygnał, że nikt nad stroną nie usiadł.
  3. Wrzuć prawdziwe zdjęcia. Twoja twarz, kulisy pracy, realne realizacje. Nawet zdjęcie z telefonu buduje więcej zaufania niż wypolerowana grafika AI.
  4. Zamień ogólniki na konkret. Liczby, nazwy, Twoje słowa i słowa klienta. "Pomagam osiągać cele" to AI. "W 7 dni postawisz stronę, która umawia konsultacje" to Ty.
  5. Ucz AI na inspiracjach, nie na domyśle. Pokaż 2-3 strony, które Ci się podobają, i każ wyciągnąć z nich zasady (układ, typografia, rytm), nie kopiować. W promptcie powiedz wprost: nie rób strony, która wygląda jak wygenerowana przez AI.

Jak dobrać kolory i fonty, żeby strona nie była generyczna?

Zacznij od jednej decyzji: jeden kolor wiodący marki plus jeden akcent, i trzymaj się ich na całej stronie. Do tego maksymalnie dwa fonty, jeden na nagłówki, jeden na tekst. Tyle wystarczy, żeby strona przestała wyglądać jak domyślny szablon.

Najszybszy skrót: wybierz 2-3 strony spoza swojej branży, które wyglądają drogo, i poproś AI, żeby nazwało, co konkretnie je takimi robi (kontrast, dużo światła, rytm odstępów). Potem każ przenieść te zasady na Twoje kolory, nie skopiować wyglądu. Unikaj fioletowych gradientów, bo to dziś wizualny znak rozpoznawczy stron z AI.

Dwa kolory, dwa fonty, dużo światła. Tyle dzieli generyk od strony, która wygląda na swoją.

Czy to znaczy, że nie warto robić strony z AI?

Wręcz przeciwnie. AI to dziś najszybszy i najtańszy sposób na własną, dobrą stronę. Tylko "z AI" nie znaczy "z domyślnego promptu".

Różnica między stroną amatorską a profesjonalną to nie narzędzie, tylko te kilka decyzji powyżej. Dokładasz jedną godzinę na design system, prawdziwe zdjęcia i konkret, i strona przestaje wyglądać jak szablon.

AI zrobi Ci stronę w 10 minut. To, czy będzie Twoja, zależy od godziny, którą dołożysz. Jeśli chcesz przejść cały ten proces krok po kroku, pokazuję go w kursie Strona z AI, a więcej praktyki o budowaniu stron z AI znajdziesz w kategorii Strony internetowe z AI.

Najczęstsze pytania

Czy Google karze strony zrobione przez AI?+

Nie. Google ocenia jakość i użyteczność strony, nie narzędzie, którym ją zrobiłeś. Generyczna strona traci pozycje nie przez AI, tylko przez brak realnej wartości i konkretu.

Po czym najszybciej poznać stronę zrobioną przez AI?+

Po domyślnej palecie (fioletowe gradienty), stockowych grafikach AI bez duszy i nagłówkach-ogólnikach w stylu "Twój partner w sukcesie", bez jednej konkretnej liczby.

Czy muszę umieć projektować, żeby strona nie wyglądała generycznie?+

Nie. Wystarczy dać AI własny design system (2-3 kolory marki, parę fontów, 2-3 strony jako inspiracje) i prawdziwe zdjęcia zamiast grafik AI.

Jakie zdjęcia wstawić zamiast grafik AI?+

Swoje: twarz, kulisy pracy, realne realizacje. Nawet zwykłe zdjęcie zrobione telefonem buduje więcej zaufania niż plastikowa grafika wygenerowana przez AI.

Ile czasu zajmuje odautomatycznienie strony z AI?+

Zwykle jeden wieczór: ustawiasz własny design system, podmieniasz grafiki AI na prawdziwe zdjęcia i zamieniasz ogólniki na konkret (liczby, nazwy, Twoje słowa).

BB

Autor

Bartek Bąkowski

Soloprzedsiębiorca, twórca i DJ. Buduję systemy AI, strony internetowe i automatyzacje dla ekspertów oraz twórców. Pokazuję, jak łączyć technologię z autentycznością i robić to po swojemu.