Wydanie #5

Psychologia otwartych pętli

  • 7 min czytania

Co niedzielę jeden konkret, który możesz wdrożyć.

Bezpłatnie. Wypisz się w każdej chwili.

W tym wydaniu

Hej! 👋

Ten tydzień zaczął się od zimna w Jeleniej Górze i emocjonalnego dołka a skończył się odkryciem, że czasem największy przełom to po prostu zamknięcie jednej cholernej pętli, którą odkładam. A potem - film, który skonfrontował mnie z niewygodną prawdą o tym, na jakim etapie biznesu NAPRAWDĘ jestem.

🧠 Tygodniowa Refleksja

Psychologia otwartych pętli - dlaczego odkładane projekty zjadają Twoją energię

W zeszłym tygodniu w końcu nagrywałem kurs. Kawałek po kawałku. Pierwszy moduł jest gotowy, 70 minut nagrań. Jest in progress.

I czuję się, jakbym zdjął 10-⁠kilowy plecak.

To nie jest przypadkowa metafora. To dosłownie tak działa mózg.

Czym są "otwarte pętle"?

Każde niezakończone zadanie to otwarta pętla - fragment mojej energii mentalnej, która jest "zamrożona" gdzieś w tle. Psycholodzy nazywają to "efektem Zeigarnik": niezakończone zadania zajmują więcej miejsca w pamięci operacyjnej niż zakończone (dosłownie zżera Ci pamięć RAM).

Mój przykład: studiowałem 5 lat, została mi tylko obrona. Nie skończyłem. Ta otwarta pętla ciążyła mi wielokrotnie.

Nie dlatego, że dyplom jest mi potrzebny, ale dlatego że udowadniałem sobie wzorzec: "jestem osobą, która nie kończy rzeczy".

Co się stało w tym tygodniu?

Nagrałem pierwszy moduł kursu. To nie cały projekt - zostało jeszcze 3 moduły. Ale zamknąłem część pętli. Wysłałem pierwszym klientom, którzy kupili ten kurs za 300 zł. Poczułem strzał dopaminy - nie z samego nagrywania, a z zakończenia.

Co z tego wyciągnąłem:

Łatwo jest otwierać projekty. Trudno je zamykać. Szczególnie z umysłem ADHD, który dostaje dopaminę z nowości, a ciężej z regularnej, nudnej pracy. Ale każda zamknięta pętla to dowód dla siebie: "Tym razem skończyłem. Mogę kończyć rzeczy."

Może warto spróbować:

Zastanów się, czy masz swoje otwarte pętle - projekty, które zacząłeś i zostały w zawieszeniu. Nie po to, żeby się karać, ale żeby zobaczyć, co najbardziej ciąży. Czasem wybór 1-⁠2 rzeczy do domknięcia w tym miesiącu zmienia więcej niż rozpoczęcie kolejnych 10.

A potem - warto celebrować moment "DONE".

To nie głupota. To przeprogramowanie wzorca.


💡 Inspiracje

Jak naprawdę wygląda lejek sprzedażowy, który zarabia 60k miesięcznie - analiza case study

W tym tygodniu przeanalizowałem lejek jednego twórcy z Polski, który uczy robienia stron internetowych. Znam jego dokładne liczby - w ostatnim miesiącu zarobił 60 tysięcy złotych. Jego struktura to klasyczny Value Ladder - termin z książki Russella Brunsona, który opisuje drabinę wartości dla klienta.

📊 Jak wygląda jego Value Ladder:

Stopień 1: Produkt za 97 zł​
→ "Zrób stronę w 1 dzień" - prosty kurs, mała cena, łatwa decyzja
→ CEL: Pierwszy kontakt, zbudowanie zaufania, przełamanie bariery zakupowej

Stopień 2: Bump Offer (czyli po kliknięciu "kup teraz" produktu za 97 zł wyskakuje Ci oferta przy kasie)​
→ +200 zł: "Profesjonalne strony - advanced" (razem wychodzi ~297 zł)
→ CEL: Zwiększenie wartości koszyka - klient już płaci, więc łatwiej dokupić coś więcej

Stopień 3: Core Offer - Mentoring Grupowy (5000 zł)​
→ Obietnica: 10,000 zł miesięcznie w ciągu 3 miesięcy
→ Format: spotkania grupowe Q&A, praca z grupą 10-⁠20 osób
→ CEL: Tu zarabia się prawdziwe pieniądze (przykład: 20 osób × 5k = 100,000 zł)

🔑 Dlaczego to działa?

Nie sprzedajesz "na zimno" mentoringu za 5k. Prowadzisz klienta przez drabinę:

  1. Za ~100 zł klient Cię testuje małym ryzykiem
  2. Dostaje wartość, widzi Twoje rezultaty
  3. Buduje się zaufanie
  4. Po czasie dostaje ofertę mentoringową - ale już UFA, bo widział efekty

To nie manipulacja. To naturalna ścieżka budowania relacji.

Gdzie ja jestem w tej strukturze?

Dopiero buduję swój pierwszy produkt (kurs za 300 zł). Wiem, że to za drogo na pierwszy stopień drabiny. Ale testuję. Są pierwsze sprzedaże, a to już dowód, że ktoś jest gotów zapłacić.

Teraz pytanie: co będzie stopniem 2? i 3? I jak przeprowadzić klienta przez całą drabinę?

Mam na to już pomysł i hipotezę 😎

Drabina wartości to nie zbiór produktów - to ścieżka zmiany i transformacji dla Twojego klienta.


🔧 Narzędzie Tygodnia

Karta Strategiczna Projektu - dokument, który odpowiada na pytanie "o co w ogóle chodzi w tym biznesie?"

Tworzę właśnie kurs "Zrób stronę z AI" i uczestnicy na starcie dostają 3 dokumenty do wypełnienia:

  1. Karta Strategiczna Projektu (o tym dzisiaj)
  2. Karta Wizualna Projektu
  3. Karta Architektury i Treści

Dlaczego Karta Strategiczna jest tak ważna?

Bo odpowiada na fundamentalne pytania, o których mówił Szymon Negacz (patrz sekcja biznesowa poniżej):

  • Jaki jest Twój rynek? Kto dokładnie jest Twoim klientem?
  • Jaki problem rozwiązujesz? Czy jest na tyle palący, że ktoś za niego zapłaci?
  • Czy Twoi klienci mają pieniądze/czas? Nie każdy problem wart jest rozwiązywania biznesowo
  • Jaka jest Twoja unikalna propozycja wartości? Czym się odróżniasz od konkurencji?

Jak to działa w praktyce?

Stworzyłem dokument w Notion z 3 ścieżkami:

📊 Mam już firmę​
→ Dla osób, które już działają i chcą uporządkować strategię

🏃 Mam pomysł, zaczynam działać​
→ Dla osób na starcie, testujących hipotezy

💡 Nie mam pomysłu na biznes​
→ Dla osób szukających kierunku

W każdej ścieżce jest prompt do AI (ChatGPT, Claude, Gemini, Perplexity, itd.), który prowadzi przez wywiad - pytanie po pytaniu. Na końcu dostajesz wypełnioną Kartę Strategiczną.

To nie jest dokument "do szuflady". To fundament, do którego wracasz przy każdej decyzji biznesowej.

🎁 Chcesz go przetestować?

📥 Pobierz Kartę Strategiczną tutaj​

Sprawdź, czy pomoże Ci uporządkować myśli o Twoim biznesie lub pomyśle biznesowym.


📈 Rozwój Biznesowy

Film, który mnie zastopował - dlaczego myślałem o Dubaju, zamiast o podstawach

W niedzielę obejrzałem film Szymona Negacza o etapach budowania biznesu. Skonfrontował mnie z niewygodną prawdą.

Gdzie byłem w głowie:

Myślałem o Dubaju, procesach, zatrudnianiu ludzi. A tak naprawdę nie mam dobrze zbudowanych podstaw biznesowych (klasyczek adhd xd).

Gdzie NAPRAWDĘ jestem:

Szymon pokazał proste i logiczne etapy rozwoju biznesu.

I nagle zobaczyłem, że mój umysł uciekał w zaawansowane struktury, bo bał się prostych, fundamentalnych pytań:

  • Kto DOKŁADNIE jest moim klientem?
  • Jaki problem rozwiązuję i czy jest na tyle palący, że ktoś za niego zapłaci?
  • Czym się wyróżniam? Jaka jest moja oferta?
  • Czy to sprawdziłem na minimum 50 rozmowach sprzedażowych?

5 etapów rozwoju biznesu wg Szymona Negacza:

Etap 1: Rynek, problem, propozycja wartości​
→ Określasz HIPOTEZY: kto jest klientem, jaki ma problem, czym się wyróżnia Twoja oferta

Etap 2: Testy i walidacja​
→ Sprawdzasz te hipotezy w praktyce - czy ludzie płacą? Czy problem jest realny?

Stwórz MVP, Landing page, możliwość zapisania się na listę mailingową, albo możliwość kupna produktu/usługi.

Etap 3: Marketing i sprzedaż - NADAL SAM​
→ Testujesz kanały pozyskiwania klientów i realizujesz usługi - wszystko robisz sam

Etap 4: Sprzedaż w skali​
→ Uczysz się, jaka oferta pasuje, jaki lejek działa, jak domykać deale. W zależności od usługi/produktu - test może być na 10 klientach, a jak tani produkt/usługa, to na 100.

Etap 5: Strategia i model biznesowy​
→ DOPIERO TERAZ myślisz o procesach, delegowaniu, zatrudnianiu ludzi, budowaniu strategii biznesowej i modelu opartego o Twoje doświadczenia.

Gdzie ja jestem?

Na etapie 3cim. Przez 2 lata miałem około 35 klientów. Ale nie mam sprawdzonego systemu pozyskiwania klientów, nie przeprowadziłem 50 rozmów z "zimnym" ruchem, nie testuję jednego lejka (to ten nieoczywisty minus ciągłych poleceń i dużego networkingu).

A już myślałem o Dubaju (xd).

Dlaczego to jest tak ważne?

Bo przedsiębiorczość to gra na całe życie. Nie ma deadline'u. Lepiej rok solidnych fundamentów, niż 5 lat chaotycznego biegania.

Ten film mnie zastopował. I to dobrze. Bo teraz wiem: muszę wrócić do etapu 3 i 4 i zrobić to porządnie.

A Ty - może też odkrywasz, że myślisz o etapie 5, mając niedomknięty etap 1?


🎧 Bonus: muzyka i DJ

Jak chcesz posłuchać jednego z moich set'ów, to zapraszam do słuchania i bujania!

👉 🎵 Posłuchaj na SoundCloud →​

Dużo podczas pracy słucham spokojnej muzyki, która pomoże mi się skupić. Często używam do tego aplikacji Endel, ale też często słucham magical forest music 432Hz.

Polecanko!


💬 Twoje pytania, komentarz

Chcę, żeby ten newsletter był wymianą i dialogiem, nie monologiem.

Masz pytanie? Coś Cię zaintrygowało? A może masz zupełnie inną perspektywę na któryś z tematów?

Napisz do mnie - masz dwie opcje:

📧 Napisz do mnie (najszybciej)

📝 Lub wypełnij formularz​

Pytaj o:

  • Freelancing, biznes, sprzedaż
  • Webflow, reklamy, narzędzia
  • Zarządzanie energią, prokrastynacja, ADHD
  • Cokolwiek, co Cię nurtuje

Czasem największa lekcja to przyznanie: "myślałem o Dubaju, a nie mam nawet ułożonych podstaw." Ten tydzień nauczył mnie pokory - i zamknięcia jednej małej, ale ważnej pętli.

Dzięki, że jesteś tu od początku.

Do przeczytania za tydzień ✌️

Bartek

P.S. Jeśli masz swoją "niezamkniętą obronę" - projekt, który zacząłeś i został w zawieszeniu - nie jesteś sam ❤️.

Następne wydanie w niedzielę o 10:00

Dołącz do 300+ osób. Wypisz się w każdej chwili.

Chcesz przełożyć to na własny system?

Na rozmowie wybierzesz najprostszy ruch, który może poprawić Twoją stronę, lejek albo proces pracy z AI.

Prywatność i cookies

Odwiedziny liczę anonimowo. Za Twoją zgodą włączę analitykę i marketing, żeby wiedzieć, co działa. Polityka prywatności

Kategorie plików cookies