Hej 👋
Ten newsletter jest dla niezależnych twórców, solopreneurów i ekspertów, którzy chcą budować rzeczy z sensem bez tracenia siebie po drodze.
W tym numerze: pytanie o to, co zostanie za 20 lat, propozycja dla Ciebie na końcu pierwszej sekcji, granica między darmową konsultacją a rozmową sprzedażową, dashboard, który aktualizuje się codziennie i podsumowanie lipca bez upiększania. Lecimy ;]
🧠 Refleksja tygodnia
W środę skończyłem cykl live'ów, który prowadziłem przez cały lipiec. W czwartek nie było już nic do zrobienia w tym temacie i był czas pomyśleć ;]
Od 1,5 miesiąca praktycznie nie wstaję od komputera i zaczynam to widzieć na sobie. Nie w wynikach, tylko w ciele.
Internet jest systemem. Można się go nauczyć, można w nim zbudować lejek, kampanię, produkt. Można z niego brać pieniądze. Robię to od 3 lat i tak zarabiam.
Tylko że internet nie jest całym światem.
Za trzy lata, za 10, za 20, dalej ktoś będzie musiał wejść na dach i go zrobić. Ktoś będzie musiał porąbać drewno. Ktoś ustawić krzesła na sali, zanim przyjdą ludzie. Technologia zmieni to, jak się o tym dowiadujemy, jak kupujemy. Nie zmieni tego, że ktoś to fizycznie zrobi.
Oczywiście - może będą roboty, ale to jeszcze daleka droga.
Więc pytanie - co zostanie?
Nie co jest teraz modne, tylko czego ludzie będą chcieli za 20 lat tak samo, jak chcieli 20 lat temu?
Wyszły mi trzy rzeczy i żadna nie jest odkrywcza 😅
- Ludzie będą chcieli być razem, w jednym miejscu, z innymi ludźmi.
- Ludzie będą chcieli czegoś, co da się zobaczyć i dotknąć.
- Ludzie będą chcieli nauczyć się czegoś, co realnie zmieni im sytuację.
Internet nie jest celem. Internet jest sposobem, możliwościami kontaktu z innymi, żeby ściągnąć ludzi do czegoś, co dzieje się naprawdę. Możliwością zarabiania pieniędzy. Wymiany wartości.
I przyszła mi myśl, która wielokrotnie do mnie wracała.
Że chcę łączyć świat cyfrowy z fizycznym. Tworzyć w internecie i widzieć rezultaty na żywo. Najbliższe są mi spotkania, gatheringi, wydarzenia, gdzie zbierają się ludzie.
I tu mam do Ciebie pytanie:
Jeśli myślisz o zrobieniu płatnego wydarzenia dla swojej społeczności, jednodniowego albo kilkudniowego, warsztatu, zjazdu, spotkania, czegokolwiek, gdzie ludzie realnie się pojawią, to chętnie pomogę Ci to zrobić. Za darmo.
Wezmę na siebie marketing, sprzedaż biletów i organizację. Ty przynosisz temat, ludzi i to, co umiesz.
Robię to za darmo, bo chcę iść w tę stronę i chcę to robić na prawdziwych wydarzeniach.
Jeśli to brzmi jak coś, o czym myślisz od dawna, odpisz na tego maila i napisz w dwóch zdaniach, co chciał(a)byś zrobić.
💡 Inspiracja tygodnia
We wtorek miałem umówioną rozmowę na 30 minut.
Trwała godzinę.
Człowiek po drugiej stronie przyszedł z konkretną sytuacją i przez tę godzinę oddałem mu wszystko, co wiem na ten temat. Od czego zacząć, czym, w jakiej kolejności, gdzie są pułapki. Na koniec powiedziałem, że wyślę mu jeszcze transkrypcję naszej rozmowy, żeby mógł zrobić z niej resztę sam, razem z AI.
Rozłączyłem się zadowolony, że pomogłem.
Wieczorem przyszła druga myśl.
Że powinienem takie spotkania kończyć w 30 minut i prowadzić je bardziej sprzedażowo. Bo w godzinę przeprowadziłem darmowe konsultacje.
I nie ma w tym nic złego, ale widzę tutaj brak umiejętności prowadzenia dobrych rozmów sprzedażowych.
I gdzieś pod spodem siedzi przekonanie, że muszę dać bardzo dużo, żeby w ogóle zasłużyć na to, że ktoś mi zapłaci.
To jest miejsce, w którym nie wierzę, że moja uwaga i to, co już umiem, są warte swojej ceny same z siebie.
Live, na który przynoszę materiał na trzy warsztaty, bo chcę dać, jak najwięcej wartości na raz.
Rozmowa, która miała trwać pół godziny.
Odpowiedź na maila, w której zamiast jednego zdania jest instrukcja na trzy akapity.
To wszystko wygląda jak dawanie wartości. I nią jest.
I nie ma w tym nic złego.
Ale też dobrze nie być fundacją charytatywną i zarabiać na swoim czasie i swojej wiedzy ;]
Ćwiczenie, które sobie teraz robię, jest proste:
Umówione 30 minut, trwa 30 minut.
Mówię, gdzie jest problem i co się z takim problemem robi. Nie rozpisuję każdego kroku. Diagnoza jest za darmo, zabieg nie.
Jeśli też się na tym łapiesz, to daj znać.
🔧 Narzędzie tygodnia
W tym tygodniu zbudowałem dashboard, który pokazuje w jednym miejscu, jak idzie biznes. Cyferki, wykresy, you know.
Powstał jako testowy dla mnie, ale myślę, że jest uniwersalny.
Liczby o tym, czy biznes idzie dobrze, leżą w czterech różnych miejscach:
- Statystyki strony w jednym (Google analytics, Microsoft Clarity),
- Reklamy w drugim (dane z kampanii na Meta Ads),
- Dane z systemu mailingowego w trzecim,
- Płatności w czwartym + faktury,
- (dodatkowo dorzuciłem kalendarz, maile i system zadań).
Żeby odpowiedzieć na pytanie "jak mi idzie", musiałem wejść do każdego narzędzia po kolei, przeklikać, a potem samemu poskładać to w głowie, albo w excelu.
Teraz jest to zautomatyzowane i w jednym miejscu.
Co jest na tym ekranie / dashboard'zie:
Cztery główne liczby, każda z porównaniem do dnia poprzedniego i z małym wykresem, który narasta z dnia na dzień:
- Ile osób weszło na stronę,
- ile poszło na reklamy,
- ile kosztuje jeden zapis na webinar,
- ilu ludzi jest na liście mailowej i jak czytają,
- ile wpadło pieniędzy, etc.
Jak to działa:
Raz na dobę, rano, uruchamia się prosty skrypt. Wchodzi po liczby do tych wszystkich miejsc, zapisuje je, porównuje z poprzednim dniem i sprawdza kilka reguł.
Do tego jest panel z Agentami AI i listą skilli, które mam w Claude Code.
Do czego to się przydaje:
Do tego, żeby nie wchodzić regularnie do różnych narzędzi, żeby sprawdzać dane i statystyki.
Do tego, żeby zobaczyć, że coś nie działa, tego samego dnia, w trakcie jakiejś kampanii.
I do tego, żeby ktoś, kto nie siedzi w reklamach, mógł spojrzeć raz dziennie i wiedzieć, czy jest okej.
Jeśli chcesz mieć taki ekran u siebie, odpisz na tego maila i napisz, z czego korzystasz. Odpiszę Ci, jak to stworzyć.
📈 Rozwój biznesowy
W środę skończyłem cykl live'ów, o którym pisałem tu przez cały lipiec.
Miało być 11 live'ów, wyszło 10.
Prawie 11 godzin nagrań, 6 publicznych repo (github) z gotowymi bonusami do pobrania.
Trzy wnioski, które zabieram dalej:
- Wieczorem lepiej mówić o inspiracji, o tym CO zrobić, a nie JAK. O 19:00 człowiek ma za sobą cały dzień i może nie mieć już siły niczego wdrażać, tym bardziej w wakacje, kiedy słoneczko jest nadal za oknem.
- Lepiej raz w tygodniu niż trzy razy. Zbierze się więcej ludzi, będzie więcej energii, będzie wymiana na chat'cie, więcej będzie się dziać.
- I trzeci - sama wiedza nie sprzedaje. Można oddać dużo za darmo, co zresztą zrobiłem i to nadal nie jest to samo, co pomóc komuś doprowadzić rzecz do końca.
Dlatego to, co robię w sierpniu, jest zbudowane wokół kończenia, nie wokół oglądania.
Dwie rzeczy zamykają się dziś o 23:59.
Nagrania całego cyklu, wszystkie 10 live'ów, są jeszcze dostępne dziś na bartbakowski.com/webinary. Wrócą w sierpniu, ale już pocięte na krótsze filmy.
Dzisiaj również zamykam zapisy do kohorty sierpniowej. Cztery poranki na żywo, we wtorek i czwartek przez dwa tygodnie, 8 osób wyjdzie z działającą stroną pod swoim adresem. Jeśli nie masz strony i nadal nie wiesz, komu ją zlecić, to jest dla Ciebie.
Wszystko z programem i FAQ jest na bartbakowski.com/kohorta.
Jeśli wolisz sam, w swoim tempie, kurs "Strona z AI" jest dziś ostatni dzień w cenie 297 zł zamiast 597 zł.
A jeśli chcesz to po prostu mieć zrobione, biorę w sierpniu dwa takie projekty. Wtedy zaczynamy od rozmowy.
🎥 DJ set 🎥
Granie jest chyba najbardziej moją rzeczą, jaką mam. Ludzie, muzyka, energia, której nie da się przenieść do cyfrowego świata. Nie ma tam lejka ani konwersji.
Różne style kocham, ale jak myślę o techno, to właśnie o ciemnym, hipnotycznym underground:
💬 Przemyślenia? Komentarze? Odpisz na tego maila!
Dzięki, że jesteś.
Pięknego tygodnia i do następnej niedzieli ✌️
Bartek