Hej 👋
A zaczniemy od cytatu:
"Pracuj nad swoim biznesem, a nie w nim."
~ Michael E. Gerber, "Mit przedsiębiorczości"
W tym numerze: rozmowa u fryzjera, która jest sygnałem rynku, potrzeba zbudowania firmy zamiast bycia sobą od wszystkiego, lejek za 30 zł dziennie z konkretnymi liczbami i cold mailing, który u mnie działa. Lecimy z tematem.
No i super, że jest nas coraz więcej, dziękować 🙏
🧠 Refleksja tygodnia
Piątek, barber, w Jeleniej Górze, na osiedlu robotnicznym.
Obok mnie dwóch gości, gdzieś między 35 a 40 lat, rozmawiają o tym, który model AI jest lepszy do tworzenia stron internetowych.
Rozmawiają o plusach i minusach. Że Gemini nie, że Claude jest lepszy i że wystarczy robić to po prostu w jednym bloku kodu HTML (by the way - next.js albo astro będzie lepszym pomysłem!)
Nie na konferencji. Nie w Warszawie.
U fryzjera, w Jeleniej Górze.
Uśmiechnąłem się i słuchałem ich uważnie.
Dla mnie to był sygnał, że temat się spopularyzował. Trochę tak, jak parę lat temu hossa na krypto, kiedy wsiadałeś do taksówki i kierowca mówił Ci, że kupuje Bitcoina.
Potwierdza mi to tezę, którą mam od paru miesięcy.
Solopreneur'zy, freelancerzy, jednoosobowe działalności, ludzie, którzy chcą dopiero zacząć zarabiać albo mieć jakiś side hustle, oni mają dziś niesamowite narzędzia, żeby zrobić sobie stronę sami.
I nawet jak robią to pierwszy raz, te strony są na poziomie okej. Naprawdę da się to teraz zrobić.
I tu jest druga część, w którą sam czasem wpadam.
Że skoro tak, to teraz wszyscy zrobią sobie stronę sami i po rynku.
Nie wierzę, że tak jest.
Dalej ogrom ludzi i ogrom biznesów będzie potrzebował stron internetowych. Dopóki będzie internet, będą strony. To, że pan Jasiu, który ma 35 lat, może sobie postawić swoją, nie oznacza, że rynek się skończył.
Mój mentor, który uczył mnie robić strony na Webflow, od roku jest w depresji, bo "AI mu zabrało pracę".
Myślę, że takich ludzi jest bardzo dużo. Poddali się albo uwierzyli w narrację, że AI zabrało im pracę. I owszem, wielu ludziom już ją zabrało, nie ma co tego ładnie opakowywać.
(by the way, AI nie zabiera pracę, tylko osoby wykorzystujące AI)
Ale to nie jest tak, że zniknęła potrzeba tych usług.
Ona się zmienia i ewoluuje.
Trzeba dodać więcej autentyczności. Trzeba pokazywać wyniki. Trzeba umieć powiedzieć dużemu biznesowi, że podniesienie konwersji na jego stronie z 2% na 3%, przy tym samym ruchu, który i tak kupuje w reklamach, to jest 50% więcej. 50%!
I w piątek wróciłem od tego fryzjera do domu i wieczorem siedziałem, ucząc się dalej, jak się tworzy porządne strony. Uczyłem się heurystyk UX designowych, tego, jak się robi dobre produkty cyfrowe.
Bo wniosek mam taki, że zostaję z tym biznesem.
Chcę dalej robić AI, edukację i przekazywanie wiedzy i to idzie u mnie jako personal brand.
Ale niezmiennie zostają moje usługi: strony internetowe, lejki sprzedażowe, reklamy.
Duży biznes dalej będzie chciał to zlecić. Dalej będzie chciał mieć pewność, że po drugiej stronie siedzi ktoś, kto się na tym zna.
A skoro wszyscy zaczną robić strony sami, to te strony będą wyglądały tak samo i będą miały takie same teksty.
Do tego dochodzi ten ogrom ludzi, którzy się poddali. Może przez to rynek na tego typu usługi jest teraz nawet większy?
Nie wiem. Może tak. Ja robię dalej.
💡 Inspiracja tygodnia
Coraz mocniej czuję potrzebę, żeby zbudować to, co robię, jako osobną firmę, a nie jako siebie.
U mnie to jest Flow Impact Studio. Studio marketingowe, które ma własną strukturę i własną tożsamość, zamiast być po prostu Bartkiem, który robi wszystko.
Bo chcę iść w stronę przedsiębiorczości. A bycie przedsiębiorcą to dla mnie budowanie firmy, a firma to nie jestem tylko ja.
I tu przychodzi pytanie, na które nie mam jeszcze pełnej odpowiedzi.
Czym właściwie jest firma?
Powtarzalny przychód, czyli taki, który przychodzi też wtedy, kiedy nic się nie dzieje. Konkretna grupa odbiorców, a nie wszyscy. Procesy, czyli to, że robota wygląda tak samo niezależnie od tego, kto akurat ją wykonuje.
I to, żeby całość działała bez mojej obecności.
Ta ostatnia jest najtrudniejsza, bo u mnie dziś prawie wszystko przechodzi przeze mnie.
Czytam sporo o budowaniu firmy, którą da się kiedyś sprzedać i ciekawe w tym jest to, że te wszystkie strategie sprowadzają się do jednej rzeczy.
Do budowania firmy porządnie od samego początku. Ze strukturą, z procesami, z czymś, co ma wartość także wtedy, kiedy właściciel odchodzi od firmy.
Nie trzeba jej sprzedawać. Ale można.
🔧 Narzędzie tygodnia
W tym tygodniu stworzyłem mały lejek sprzedażowy.
Reklama na Facebooku i Instagramie leci do właścicieli jednej konkretnej branży.
Klikasz i trafiasz na ankietę. Zostawiasz kontakt i link do swojej strony.
Ja na tej podstawie nagrywam wideo. Wchodzę na Twoją stronę i pokazuję, co bym na niej poprawił i dlaczego.
Wideo robi tu rzecz, której nie zrobi żaden PDF. Ludzie mnie widzą, słyszą, jak mówię, dostają wartość, zanim cokolwiek ode mnie kupią. Kupują też moją energię, nie tylko usługę.
I to działa.
Liczby na dziś:
Budżet 30 zł dziennie. 6 kreacji, 3 wideo i 3 statyczne. 108 zł wydane. 8 osób zostawiło kontakt i link do siebie.
Wychodzi jakieś 13 zł za leada. Tanio.
Z tych 8 osób jedna rozmowa już się odbyła i poszła do tej osoby oferta.
I tu jeden wniosek, który widzę u prawie każdego, kto zostawia mi swoją stronę do oceny.
Nie ma podstawowej analityki. Nie ma pixela, nie ma Conversion API. Czyli nawet jeśli ktoś puszcza reklamy, to nie wie, co z nich wychodzi, i podejmuje decyzje na wyczucie.
Jeśli chcesz, to podeślij swoją stronę, a nagram dla Ciebie wideo z minimum 3 rzeczami, które warto byłoby poprawić.
📈 Rozwój biznesowy
Od paru tygodni testuję cold mailing.
Nie raz słyszałem, że nikt nie czyta maili i że cold mailing nie działa. A ja sprawdzam i u mnie działa.
Jakieś 164 wysłanych wiadomości, 6 odpowiedzi, z czego 3 osoby wyraziły zainteresowanie.
Skrzynki do wysyłania cold mailingu trzeba też "ogrzewać" i z tego, co wiem, to nie wysyła się więcej niż 20 maili dziennie per jedna skrzynka. Więc ten proces trwa i ciężko wysyłać tysiące maili dziennie, no chyba, że masz setki skrzynek, z których wysyłasz.
Co do wyników, to rozmowy sprzedażowej z tego jeszcze nie było, co logiczne - klienta też nie.
Ale ludzie odpowiadają.
Fajne w tym jest to, że to w miarę działa na automacie.
Wcześniej trzeba zrobić scraping danych i to jest ta część, która wymaga roboty. Potem leci na pół-automacie.
Tip, jeśli chcesz to u siebie sprawdzić.
Pierwsza wiadomość musi być bardzo krótka. Personalizacja plus krótki mail, którego jedynym zadaniem jest doprowadzić do tego, żeby ktoś odpisał. Najlepiej jednym słowem: tak.
Dopiero wtedy możesz wysłać link do strony, oferty, wideo.
🎥 Creator Journey 🎥
Dzisiaj jadę do Warszawy.
Ostatnie dwa miesiące w Polsce były dla mnie bardzo ciężkie i chyba popełniłem jeden konkretny błąd.
Wróciłem z Azji po 7 miesiącach, z piękną energią i od razu pojechałem do domu rodzinnego.
A dom rodzinny to u mnie miejsce o bardzo niskiej energii.
Vibe zepsuł mi się od razu. Energia spadła, problemy zaczęły ważyć dwa razy więcej. Przestałem mieć klientów, zaczęło się sypać wiele rzeczy. Ze zdrowiem też jest gorzej, bo to były dwa miesiące prawie wyłącznie przy komputerze.
Więc na maksa się cieszę, że wracam 🙏
Jeśli jesteś w Warszawie, odpisz na tego maila i po prostu pójdziemy na kawę ☕️
💬 Przemyślenia? Komentarze? Odpisz na tego maila!
Dzięki, że jesteś.
Pięknego tygodnia i do następnej niedzieli ✌️
Bartek