Hej 👋
Dzisiaj pierwsze urodziny tego newslettera. Wydanie 52 dzisiaj na Twojej skrzynce, a zaczniemy od cytatu osoby, o którą pewnie część z Was zna, a ta druga część pozna go razem ze mną:
"Człowiek nieustannie albo rośnie, albo karleje."
~ Krzysztof Zanussi
Po pierwsze dzisiaj jest to 52. newsletter, czyli pełny rok pisania co niedzielę .
Po drugie, piszę go o 03:05 w nocy, po ponad 5 godzinach grania na festiwalowym afterparty. W Teatrze 6 piętro.
Ledwo na oczy patrzę, ale za to, historie, które sie zadziały będą tego warte.
W dzisiejszym newsletterze: rok dłuugiej gry, autor cytatu powyżej na siedzeniu pasażera, eventy od środka i najstarsze narzędzie do budowania relacji, jakie znam. Lecimy.
🧠 Refleksja tygodnia
Piszę ten newsletter o 03:05 w nocy.
Wróciłem właśnie z afterparty festiwalu filmowego Warsaw Glitch, na którym grałem ponad 5 godzin.
Siadam do pisania teraz, bo o 10:00 ten mail musi do Ciebie wyjść.
To jest 52. numer.
Pełny rok pisania newslettera i żaden numer nie wyszedł w inny dzień niż niedziela.
Kiedy 2 tygodnie temu wychodził numer 50, nagrałem sobie wieczorem głosówkę: to jest wszystko długa gra.
Przez ten rok pisałem z Azji, z domu rodzinnego w Jeleniej Górze i z Warszawy.
Były też, w międzyczasie, newsletter po angielsku.
Dziś na tej liście jest 330 osób.
Za co mega wdzięczność, że jest grono osób - na ten moment to okolo 40-45%, ktróre otwiera i czyta (mam nadzieję!) moje relfeksje i przemyślenia.
Dziękuję!
❤️
💡 Inspiracja tygodnia
Od czwartku pomagam przy organizacji festiwalu Warsaw Glitch.
Sociale, grafiki, ekrany. Do tego granie na afterparty.
2 tygodnie temu nagrałem sobie głosówkę, że powinienem jak najszybciej zacząć robić eventy i spotykać się z ludźmi, bo to będzie leczyć.
Tydzień później dostałem cały festiwal.
Bycie na evencie to jedno.
Współorganizowanie go to zupełnie inna perspektywa.
Nie jesteś gościem, który przyszedł i wyszedł.
Masz swoją rolę, ludzie Cię potrzebują, poznajesz wszystkich naturalnie, bo razem coś robicie.
Rozmowa z 87-letnim reżyserem też wzięła się stąd, że byłem w środku, a nie na widowni.
Chcę więcej takich rzeczy.
🔧 Narzędzie tygodnia
W tej sekcji zwykle pokazuję aplikację albo system.
Dziś nie.
Najlepsze narzędzie do budowania relacji, jakie znam, nie ma interfejsu.
To muzyka, dźwięk i taniec.
W piątek i w sobotę grałem b2b z DJem z Los Angeles.
B2b, czyli back to back: 2 DJów przy jednym sprzęcie, gramy na zmianę.
Nie poznaliśmy się przez słowa.
Poznaliśmy się przez wspólne granie.
On gra kawałek, ja odpowiadam swoim.
Po ponad 8 godzinach takiego grania masz z człowiekiem relację, a mogłeś prawie nie rozmawiać.
I to jest niesamowite.
Granie to moja wersja, bo jestem DJem.
Ale najprostsza wersja tego narzędzia jest dostępna dla każdego: taniec.
Dzielisz się ekspresją z drugim człowiekiem i buduje się powiązanie, do którego słowa nie są potrzebne.
Kiedy ostatnio tańczyłeś z kimś, zamiast z nim gadać?
🎥 Creator Journey 🎥
Wrzucę za parę dni dwa sety z afterparty, które zagrałem z Amerykańcem. Są super! Mega energia.
A poza tym śmieje się z mojej sytuacji, bo od 3 tygodni jestem bezdomny. W Warszawie.
Ale za to żyję dobrze, a wręcz bardzo dobrze.
Bo najpierw dostałem od przyjaciela mieszkanie na 2 tygodnie i auto.
Teraz inne mieszkanie na 4 tygodnie. Od innego znajomego.
A w ten weekend śpię w Presidential Hotel w samym centrum. To ten 140-metrowy wieżowiec naprzeciwko Dworca Centralnego.
Nic szczegółnego, że tutaj nocowali prezydenci USA, Michael Jackson i inne postacie znane nam (mi) z mediów 😅
A co. Na farciku i na ciężkiej pracy lecimy ;]
Poza tym szukam mieszkania albo domu w Warszawie na cały sezon, bo zostaję w Polsce. Niech się dzieją dobre rzeczy!
💬 Przemyślenia? Komentarze? Odpisz na tego maila!
Dzięki, że jesteś.
Pięknego tygodnia i do następnej niedzieli ✌️
Bartek